27.11.2015

Skusiłam się na..

Witajcie!

Już kończę..skusiłam się na zrobienie kalendarza adwentowego. Choć Hania ma już 6 lat to nigdy nie składało się, aby go zrobić. Widząc Wasze świetne kalendarze i ja postanowiłam w tym roku  zrobić dla moich dzieciaków. Jeszcze o niczym nie widzą, ale jak wrócą ze szkoły, przedszkola to zobaczą, co mama dla nich przygotowała :) 
Kalendarz zrobiłam z rzeczy, które już miałam w domu. Oprócz słodyczy nic nie kupowałam.. Prosty, w naturalnych kolorach zawisł na gałęzi w przedpokoju.. Dostatecznie wysoko, aby same nie ściągały słodkich niespodzianek.. Bo to straszne łakomczuchy na słodycze.
Szukałam różnych inspiracji, ale w końcu przejrzałam szuflady i sama go sobie uszyłam..
Wystarczyło wyciąć i przeszyć torebki zygzakiem i ściegiem prostym. Ponaklejać numerki, przewlec sznurek i powiesić na gałęzi. Oczywiście wcześniej coś do nich włożyć..u mnie małe co nie co słodkiego lub zadanie do wykonania. Numerki wzięłam STĄD. Cyferki pisane słownie zamieniłam na numery.






 


Nie myślałam, że to taka fajna zabawa. Dwie godzinki i gotowe.
Lubię robić dzieciom takie niespodzianki. 
Mam nadzieję, że nie im się spodoba .

Miłego weekendu!
Lecę po Johna:)

Kasia


25.11.2015

Zabawa w fotoprojektanta

Robienie zdjęć, fotografia nigdy nie były moją dobrą stroną. Odkąd rozpoczęłam przygodę z blogiem, mogę jednak powiedzieć, że połknęłam fotograficznego bakcyla. Zdjęcia są dopełnieniem posta i nie wyobrażam sobie, aby mogło ich zabraknąć na blogu o tematyce wnętrzarskiej. Cały czas uczę się, jak zrobić dobre zdjęcie, ćwiczę różne ustawienia i wydaje mi się, ze robię małe ( ale robię) postępy.
Fotografuję jednak nie tylko na bloga, ale również uwieczniam nasze rodzinne chwile i zatrzymuję ważne dla nas momenty. Zbieram zdjęcia , wywołuję i układam w albumach, których od początku małżeństwa  nazbierało się kilka opasłych tomów.
Poza tym w domu mamy rozsianych wiele rodzinnych zdjęć. Największa galeria wisi w salonie ( TUTAJ). 
Planuję małe zmiany w sypialni i zamarzyło nam się duże zdjęcie dzieci do sypialni.
Duży format w formie fotoobrazu. 
Tu z pomocą przyszło nam SWEET HOME DECOR.

Pierwszy raz zamawiałam fotoobraz i okazało się, że to bardzo proste.
 Cały proces oraz rady jak zaprojektować fotoobraz opisany jest na stronie np. w zakładce blog. Kreator poprowadził  mnie przez wszystkie kroki. Można wybrać gotowe szablony lub stworzyć coś własnego.
Nasz obraz foto nie musi być taki zwyczajny, gdyż można dodać różne sentencje, obrazki czy ozdobniki. Fajna zabawa. Można pobawić się w projektanta i obudzić swoją kreatywność.




Bałam się, że jakość moich zdjęć nie będzie dobra i obraz nie będzie ostry. Nie potrzebnie, gdyż wyszło tak jak zaprojektowałam. Jakość wykonania i zabezpieczenie przesyłki oceniam na bardzo dobry.

Specjalnie dla Was czytelnicy Sweet Home Decor przygotowało zniżkę.



Post powstał przy współpracy Sweet Home Decor


Na koniec z okazji imienin składam wszystkim Katarzynom, Kaśkom, Kasieńkom ( także sobie:))
dużo zdrowia, miłości i twórczej mocy!

Pozdrawiam ciepło!

Katarzynka

23.11.2015

Poducha ze swetra. DIY

Witajcie!!
Na blogach coraz więcej świątecznego klimatu. Różne ozdoby, adwentowe kalendarze..A ja dziś będę Was zanudzać kolejnym wpisem o recyklingu i o kolejnej poszewce na poduszkę.
Tyle już razy pisałam, że jakąś rzecz z SH przerobiłam, głównie na poduszki, więc dziś pokażę, jak uszyć poduszkę z męskiego sweterka. Kupiony ze względu na swój wzór, który nie wiem czemu kojarzy mi się z zimą..
Moja poducha ma wymiary: 65 x 40 cm , więc sprawa trochę ułatwiona. Wystarczyło tylko odciąć sweter pod pachami i zszyć dłuższy bok powyżej ściągacza, która po przeszyciu wycięłam. Poszłam trochę na łatwiznę, gdyż nie wszywałam zamka. Po prostu włożyłam poduszkę w poszewkę i zszyłam drugi bok.
Zapięcie swetra zostawiłam i dla bezpieczeństwa przed otwieraniem się zaszyłam ręcznie fastrygą. Zrobiłam ścieg muliną dla dekoracji. Tak powstała dwustronna poduszka.










Tutaj inne recyklingowe poduchy :

Na pewno macie w szafie jakieś stare rzeczy, których nie nosicie. 
Ja wygrzebałam swetry, których już nie noszę i szykuję się na ich przeróbkę.
Zachęcam i Was!

Miłego poniedziałku!
Kasia









18.11.2015

Geometryczny kolaż. DIY

Po listkowych grafikach, które pokazywałam TUTAJ przyszedł czas na kolaż.
 Lubię geometryczne wzory we wnętrzu. Na tkaninach, w formie mebla czy lampy.
Dziś chcę Was zachęcić do prac ręcznych. 
Dla mnie to jeden ze sposobów na przetrwanie długich ciemnych popołudni. 
 Prosty wzór diamentu wykonałam z trójkątów wyciętych z gazety. 
Nic trudnego.


Materiały do wykonania:
- arkusz papieru
- stare gazety
- nożyczki

Wystarczy wyciąć z gazety trójkąty równoramienne. Trzeba starać się zrobić to jak najdokładniej.
 Ostatni krok to przykleić do papieru na kształt diamentu. Starałam się wycinać trójkąty w tym samym odcieniu, żeby ładnie ze sobą współgrały.
I tyle. 
Niestety nie sfotografowałam kolejnych etapów tworzenia, ale nie jest to skomplikowane,
 więc dacie radę!


I prosty patent na powieszenie obrazku. 
Dwie listewki na końcach, które przyczepiłam taśmą dwustronną i kawałek sznurka. 
Ostatnio Kasia z Piątego Pokoju umieściła post o prostym i tanim oprawianiu plakatów, obrazków.
Wpadajcie do niej i zainspirujcie się!







 I jak to napisała Kasia "Prościzna i taniocha" :)

Miłego klejenia!

Kasia





15.11.2015

Torba na ramię na jesień.

Witajcie!
Jak minął weekend? 
Niech nie zmylą Was słodkie chmurki, w pastelowych kolorach, które szyję... Lubię w swojej garderobie szarości, czerń z kroplą koloru. Zestaw klasyczny i bezpieczny, który sprawdza się na każde okazje i taka własnie jest też moja nowa torba. Bordowy materiał w czarną kratę zakupiony w SH za całe 2 zł ( to lubię!), trochę skaju i torba gotowa . Podszewka w środku jest czarna uszyta z grubych lnianych spodni :) Nawet zamek jest z ciucholandu :)
Krata nadaje charakteru całej torbie-worku, który pomieści wszystko. Do tego uszyłam w pół godzinki saszetkę w rockowym klimacie, z modnymi w tym sezonie frędzlami.  













 Torba przeszła test obciążeniowy tzn. była już na mieście. Świetnie się trzyma i sprawdza.
Mam prawdziwą satysfakcję, że tak mi fajnie wyszło i jest taka, jak ją sobie wymyśliłam.
Na pewno powstanie jeszcze jedna maxi torba, tym razem w szarym kolorze i w innym fasonie.
Może jak złożę taką deklarację publicznie to szybciej ją uszyję:))

Buziaki! 
Kasia






12.11.2015

Kolorowa ceramika.

Pogoda za oknem nastraja melancholijnie. Brak światła przytłacza i sprawia, że brakuje nam energii. Dlatego chcę jej choć trochę przemycić przez ekran komputera. Dlatego dzisiaj będzie o kolorowej ceramice.
 Wiem, że obecna jest wszędzie ( no może w większości) biel, szarość, czerń i stonowane kolory.. Przeglądam Pinterest i najczęściej widzę właśnie takie wnętrza.. Sama zresztą też tak mam. Nie ukrywam.. 
Postanowiłam dać Wam trochę inny punkt widzenia i zwrócenie się na kolory.. Ostatnio ciągnie mnie do kolorowej ceramiki, wyrazistych barw i wzorów. Podoba mi się wzornictwo Stiega Lindberga czy Orly Kiely. Te kolory i przypominające rośliny wzory na kubeczkach, talerzykach i innych kuchennych naczyniach..bardzo mi się podobają. Nie wiem czy chciałabym mieć taką kolorową kuchnię, jak na zdjęciach poniżej. Myślę, że na takich kolorowych naczyniach przyjemnie się zajada. A w taki ponury czas, jaki teraz mamy, byłby to pozytywny zastrzyk energii.


























zdj. pinterest
Nie może zabraknąć polskiej porcelany. Mam tu na myśli ceramikę Bolesławiec. Znana na cały świat. Piękna, ręcznie wykonana, naturalnie wkomponowuje się w kuchni czy na stole.. Nawet w nowoczesnej kuchni świetnie prezentuje się taki dzbanek czy talerz ... Uwielbiam!





I jak? Podobało się. Co o tym sądzicie?
Podobają się moje czarno-białe kubki o różnych geometrycznych wzorach.. ale nie pogardziłabym taką ceramiką:) 

Pozdrawiam czwartkowo!

Kasia





09.11.2015

Fotele po renowacji.

Zbierałam się do napisania tego posta prawie tydzień.. Były małe przeszkody, a brak światła to jeden z nich.. Przyszła ponura jesień i ze zdjęciami raczej nie poszaleję. 
Chciałam pochwalić się nowymi  odnowionymi fotelami z lat 50/60, które ukrywały się na strychu i czekały, aż je odkryjemy i przywrócimy do życia.
Pisałam o nich w poście TUTAJ, gdzie możecie zobaczyć również inne strychowe skarby.
 Stan początkowy foteli był nie ciekawy, dlatego zdecydowaliśmy się oddać je w profesjonalne ręce tapicera. Odnowił on same siedziska, praktycznie całe były do wymiany. Drewnianym stelażem zajął się Artur, który zdjął super mocny lakier i przemalował na nowy kolor. Poprzedni był szaro-zielony :)


Teraz mają nowe obicie. Choć każdy ma inną tkaninę. Są bardzo wygodne. Jeden stoi w sypialni, a drugi jak na razie znalazł swoje miejsce w pokoju dla dzieci. Zobaczcie sami jak się prezentują.




Nasza sypialnia po przeprowadzce Janka czeka na przemalowanie, przemeblowanie. Tutaj tylko mały jej fragment. Może uda się zrobić refresching starych mebli.. Na razie dorobiłam się narzuty i od razu zrobiło się przyjemniej:) Brakuje mi czegoś na ściany.. Lustro, grafika,  półka.. Oczywiście minie trochę czasu zanim na coś się zdecyduję:)





A tu u dzieci w pokoju. W końcu można usiąść wygodnie i poczytać bajki albo odpocząć po zabawie :)

Miłego poniedziałku!

Kasia


02.11.2015

Winter IKEA 2015

Tak to już bywa, że czas goni i goni... Jeszce nie dawno było lato, a tu już połowa jesieni. Jeszcze sporo czasu do świąt Bożego Narodzenia, a tu już w sklepach można oglądać i podziwiać świąteczne ozdoby i zimowe dekoracje. W IKEA również mamy nowości w zakładce winter holiday . 
Może coś Wam przypadnie do gustu. Podoba mi się, że są również propozycje w innej kolorystyce niż czerwień i zieleń. Jest złoto, srebro i pastelowe kolory.














zdjęcia ikea.com

Na mnie wrażenie zrobiły lampy gwiazdy z drutu oraz światełka.
Może jak się uda, to coś zakupię. W zeszłym roku nic nowego nie kupowałam, więc w tym roku muszę wprowadzić coś nowego :)

Miłego tygodnia dla Was.

Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...